25 grudzień

Życzenia Bożonarodzeniowe

atvirukas

Dobrego początku, śmiałych pomysłów,

ważnych zwycięstw, otwartości na wszystko, co nowe!

Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego 2014 Roku!

Instytut Polski w Wilnie

29 grudzień

Zmarł wybitny polski kompozytor Wojciech Kilar

BAR_17_10_2010_1-13

W niedzielę, 29 grudnia 2013 r. zmarł wybitny polski kompozytor Wojciech Kilar. Był on twórcą muzyki do licznych filmów, w tym „Ziemi obiecanej” i „Pana Tadeusza” Andrzeja Wajdy, „Pianisty” Romana Polańskiego, czy „Drakuli” Francisa Forda Coppoli.

Więcej o kompozytorze: http://wojciechkilar.pl/

24 styczeń

Finisaż wystawy „Witold Lutosławski 1913-1994“

lutoslawski

24 stycznia,  godz. 16.30,
Wileńska Szkoła Muzyczna im. Broniusa Jonušasa (ul. Dariaus ir Girėno 16, Wilno)

Finisaż wystawy „Witold Lutosławski 1913-1994“.

Podczas wieczoru uczniowie szkoły muzycznej wykonają utwory W. Lutosławskiego.
Wystawa czynna od 20 stycznia 2014 r.

Witold Lutosławski jest jedną z najbardziej fascynujących postaci w muzyce XX wieku. Sugestywność jego stylu muzycznego i zalety charakteru sprawiły, że już za życia stał się dla wielu wzorem artysty i człowieka. Mimo upływu lat pozostaje nim nadal.

Wystawa „Witold Lutosławski 1913-1994” ukazuje różne aspekty życia i muzyki Lutosławskiego. Kolejne plansze poświęcone biografii, źródłom twórczości, stylowi muzycznemu, otoczeniu kompozytora oraz oddziaływaniu i znaczeniu jego muzyki. Wystawie towarzyszy projekcja prezentująca proces twórczy artysty na przykładzie szkiców do Trois poèmes d’Henri Michaux na 20-głosowych chór mieszany i orkiestrę (1963).

Organizatorzy: Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie, Instytut Polski w Wilnie, Wileńska Szkoła Muzyczna im. Broniusa Jonušasa

6 luty

Nagroda im. prof. A. Gieysztora dla Społecznego Komitetu opieki nad Starą Rossą

081124_logo

6 lutego na Zamku Królewskim w Warszawie zostanie wręczona Nagroda im. prof. A. Gieysztora dla Społecznego Komitetu opieki nad Starą Rossą, ufundowana przez Fundację Bankową im. Leopolda Kronenberga przy banku Citi Handlowy.

Nagroda im. prof. A. Gieysztora przyznawana jest przez Fundację Kronenberga od roku 2000. Patron tego wyróżnienia był prezesem Polskiej Akademii Nauk, członkiem Rady Fundacji Kronenberga, wybitnym polskim humanistą o międzynarodowej sławie.

Nagroda przyznawana jest za wybitne osiągnięcia, mające na celu ochronę polskiego dziedzictwa kulturowego w następujących dziedzinach: działalność muzealna, konserwatorska, archiwalna i biblioteczna; utrwalanie i ochrona polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą; przedsięwzięcia samorządowe służące ochronie dziedzictwa kulturowego; indywidualne i zbiorowe inicjatywy mające na celu gromadzenie oraz ochronę śladów i pamiątek dziedzictwa kulturowego; upowszechnianie wiedzy o potrzebie i metodach ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce.

Nagroda im. prof. A. Gieysztora jest powszechnie uznawana za najbardziej prestiżowe wyróżnienie w tej dziedzinie. Jej wysokość wynosi 50 000 zł.

Celem przedsięwzięcia jest promocja oraz wsparcie tych, którzy podejmują się działań służących ochronie polskiego dziedzictwa kulturowego zarówno w kraju, jak i za granicą.

5 marzec

Wystawa fotografii i designu z Polski MATERIA PRIMA

MateriaPrimaFoto

MATERIA PRIMA: pejzaż i projektowanie
Wystawa fotografii i designu z Polski

Wydział Artystyczny im. J. Vienožinskasa Kolegium Kowieńskiego
ul. A. Mackevičiaus 27, Kowno
Otwarcie wystawy: 5 marca o godz. 16.00

Do 2 marca 2014 r. wystawa czynna w Muzeum Sztuki Użytkowej w Wilnie
ul. Arsenalo 3A
Otwarcie wystawy: 16 stycznia 2014 r. o godz. 17.00

Organizatorzy:
Instytut Polski w Wilnie
Litewskie Muzeum Sztuki
Wydział Artystyczny im. J. Vienožinskasa Kolegium Kowieńskiego

To, co nas otacza, inspiruje nas.
Nawet, jeśli nie jesteśmy tego całkiem świadomi.
Materia Prima – to materia pierwotna: z jednej strony pospolite surowce: piasek, glina, kamień, drewno, wiklina. Z drugiej – unikalne połączenia kolorów, faktur i materiałów, stanowiące specyfikę lokalnego krajobrazu. Połączone – tworzą matrycę stale obecną w procesie twórczym.

Łącząc fotografie lotnicze laureata World Press Photo Kacpra Kowalskiego z obiektami stworzonymi przez polskich projektantów z podstawowych, niemal nieprzetworzonych materiałów, kuratorka wystawy, Agnieszka Jacobson-Cielecka zaprasza w podróż do wizualnych korzeni dizajnu.

„To opowieść o symbiozie natury i sztuki, o cienkiej granicy pomiędzy tworzeniem i odtwarzaniem,  pomiędzy kreacją i dokumentacją” – mówi kuratorka.

Projektanci Materia Prima:, Jerzy Cielecki, Agnieszka Czop, Maciej Gąsienica-Giewont, Paweł Grunert, Jarosław Hulbój, Agnieszka Lasota, Malafor, Katarzyna Modrzejewska, Monika Patuszyńska, Justyna Popławska, Joanna Rusin, Tabanda, Bashko Trybek, Wzorowo.

Fotografie:  Kacper Kowalski
Kacper Kowalski: za fotografie z lotu ptaka otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia m. in. World Press Photo, Nikon 75th Anniversary Award, Grand Press Photo, National Geographic, Pilsner Urquell International Photography Award (IPA), Sony World Photography Award.

Kurator wystawy: Agnieszka Jacobson-Cielecka

Agnieszka Jacobson-Cielecka
- kuratorka i krytyczka designu, dziennikarka
- założycielka i pierwsza redaktor naczelna polskiej edycji Elle Decoration (2000 – 2007)
- dyrektor artystyczna i kuratorka Łódź Design Festival (2008 – 2011)
- dyrektor programowa oraz szefowa specjalności Domestic Design w poznańskiej School of Form
- autorka wielu wystaw, m. in. „Unpolished” prezentowanej w 15 krajach, oraz najnowszego projektu: „Common Roots: Design Map of Central Europe”, przygotowanego dla Design Museum Holon w Izraelu.

Od kiedy pisanie o designie w “Elle Decoration” – magazynie, który wprowadziła na polski rynek i przez siedem lat (2000-2007) prowadziła jako redaktor naczelna – zamieniła na tworzenie wystaw o designie, Agnieszka Jacobson-Cielecka stała się jednym z najważniejszych promotorów młodych twórców z Polski i świata.

W latach 2008 – 2011 jako dyrektor artystyczna i kuratorka, a od 2012 roku jako członkini rady programowej Łódź Design Festival (www.lodzdesign.com) przygotowywała wystawy w ramach programu głównego festiwalu (Play&Joke 2008, Design Tales 2009, Crumple Zone 2010, Who Are You? 2012).
Od 2011 roku Agnieszka Jacobson Cielecka jest dyrektor programową i szefową wydziału Domestic Design poznańskiej School of Form – szkoły stworzonej wspólnie z Lidewij Edelkoort.
Najbardziej znane koncepty kuratorskie Agnieszki Jacobson Cieleckiej to Polska Folk, Materia Prima oraz Unpolished (www.unpolished.pl) prezentowane na wielu festiwalach i w muzeach designu w Europie i Azji.
Agnieszka Jacobson-Cielecka prowadzi wykłady na temat designu i aktualnych trendów, publikuje w prasie branżowej i life-stylowej, jest jurorką konkursów designu. W 2012 roku otrzymała nagrodę ANIMATORA Design Alive.
Ukończyła wydział malarstwa na akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Mieszka w Warszawie.
www.agnieszka-jacobson.pl

28 marzec

V edycja Konkursu „Być Polakiem”

BycPolakiem

Jeśli masz 9 – 25 lat, znasz polski ale żyjesz za granicą, lubisz Polskę i chcesz przyjechać do Ojczyzny przodków, prześlij pracę pisemną lub multimedialną na jeden z tematów:

I.              Ballada o okaleczonym mieście – Powstanie Warszawskie 1944.

(np. Wspomnienia rodzinne, Rozmowa z Małym Powstańcem, Czas trudnych wyborów.)

II.            Polskie drogi do wolności.

(np. Wojenne losy Polaków – Narvik, Tobruk, Monte Casino, Ku wolnej Polsce – działania niepodległościowe Polaków poza granicami kraju, Relacje świadków.

III.           Polska moich marzeń.

 

Aby wziąć udział w Konkursie musisz

  1. Wypełnić Formularz Zgłoszeniowy dostępny na stronie internetowej www.swiatnatak.pl oraz przesłać swoją pracę zgodnie z Regulaminem.
  2. Zapoznać się z tematami prac i do 28 marca 2014 r. podzielić się z nami swoimi pomysłami.

Decyduje data stempla pocztowego. Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody, w tym wyjazd do Polski, zwiedzanie Sejmu RP, uroczysta gala wręczenia nagród w Zamku Królewskim w Warszawie!

Formularz Zgłoszeniowy oraz Regulamin znajdują się na stronie Fundacji „Świat na Tak” – www.swiatnatak.pl

7 czerwiec

Wystawa „Powstanie Styczniowe w cyklach prac Artura Grottgera „Polonia“ i „Lituania“

Zrzut ekranu 2013-03-12 (godz. 10.35.25)

Wystawa „Powstanie Styczniowe w cyklach prac Artura Grottgera „Polonia“ i „Lituania“.


7 czerwca – 3 lipca 2014 r. 

Centrum Wielokulturowe w Kiejdanach (pl. Senoji rinka 12)
Otwarcie: 7 czerwca 2014 r., o godz. 13.00 w ramach XII Festynu Kultury Polskiej „Znad Issy”

Organizatorzy:
Instytut Polski w Wilnie
Muzeum Sztuki Litwy
Centrum Wielokulturowe w Kiejdanach
Stowarzyszenie Polaków Kiejdan

Partner: Muzeum Narodowe w Krakowie

Wystawa ma charakter edukacyjny i składa się z fotografii oryginalnych prac A. Grottgera ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie.
Wszystkie fotografie prac A. Grottgera zostały wykonane przez Pracownię Fotograficzną Muzeum Narodowego w Krakowie.

Grottger roku 1863 nie malował z oddalenia, lecz zatrzymał bieżące fale życia, którem sam żył; malował świeżą krwią i świeżemi łzami, choć tylko kredkę trzymał w ręku. Przebywał wbrew własnej woli w Wiedniu, gdy go doszły nowe wieści, straszne i bolesne. Zerwał się, podniósł w górę pięści i krzyknął: „biada im“. W owej chwili stało się, że wziął „w pierś swoją magnetycznie“ wszystkie bóle narodu, wszystkie jego miłości i nienawiści i wtedy urodziło się w duszy jego to dzieło „Polonia“, jako druga księga męczeństwa po pierwszej, którą była Varsovia, a trzecią była potem Lituania. I dokonał on zarazem owego „biada im“. 

Nie pokazał on światu nieprzyjaciela, wroga; ale pokazał rzecz straszniejszą: pokazał nieszczęścia, klęski, zbrodnie, po których jedynie historya i ludzkość znają owego wroga. Pokazał on w tym poemacie, w dalszym ciągu Varsovii: oto patrzcie, czem my jesteśmy i co z nami zrobiono. Jeżeli obcy wpatrując się w te obrazy, dozna współczucia dla nieszczęścia, to potępi tem samem tych, o których Grottger zawołał był: „biada im“.

Dzieła Grottgera ujęte w kilka seryi, organicznie duchowo z sobą powiązanych, mają wartość monumentalną, zarówno narodową, jak i artystyczną, zarówno dla Polaków, jak i dla całego cywilizowanego świata. Należą one do wielkich tragedyi serc i społeczeństw. Każda niemal postać na tych obrazach jest typową, a widoki natury, lasy, ilekroć służą jako tło, są wspaniałości niezrównanej. (…) Wiedeń , w marcu 1888 r., Alfred Szczepański.

Artur Grottger (1837–1867)

Lithuania, 1864–1866

Wydarzenia polityczne w Polsce poprzedzające wybuch powstania styczniowego i przebieg samego powstania na ziemiach Królestwa Polskiego i na Litwie Artur Grottger śledził z Wiednia. Od bezpośredniego udziału w walkach powstrzymali go przyjaciele. „Został tedy – mówił Marceli Krajewski – i tragicznym walkom o wolność wystawił swą sztuką świadectwo trwałe, najwspanialsze”. Jesienią 1861 r. Grottger stworzył cykl Warszawa I osnuty na wypadkach związanych z pogrzebem arcybiskupa Fijałkowskiego, oddając w nim  nastrój patriotycznej egzaltacji  społeczeństwa  i rosnącej determinacji walki z zaborcą. Zachęcony powodzeniem cyklu spopularyzowanego przez reprodukcje, artysta narysował w r. 1862 jego drugą wersję, znaną jako Warszawa II. Rok później, pod wpływem wieści napływających z objętego już powstaniem ziem zaboru rosyjskiego skomponował Polonię, w której, w symbolicznych obrazach ukazał bohaterstwo i dramat walczącego narodu.
 Po klęsce zrywu artysta postanowił  zilustrować przebieg walk na Litwie, których teatrem były głównie tamtejsze bory. Zachowane szkice kompozycyjne i rysunki, a także spis tytułów  skreślony ręką Grottgera pozwalają prześledzić proces twórczy nad powstaniem dzieła oraz ewolucję jego koncepcji tematycznej  - od symbolicznej syntezy zdarzeń z udziałem bohatera zbiorowego ukazanego w walce na tle puszczy, do opowieści osnutej na udziale w powstaniu litewskiego gajowego, w której bór jako tło traci częściowo swe podmiotowe znaczenie.
  Cykl otwiera karton Puszcza rysowany w r. 1864. Powstał on jako prolog do pierwotnego pomysłu cyklu i w niezmienionej wersji został przez artystę włączony do Lituanii. Ukazuje wnętrze dziewiczego boru, takiego jaki opisywał Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu, ale z unoszącą się pomiędzy drzewami, „wlokącą się w powolnym locie” marą śmierci – zapowiedzią krwawych wypadków. Następny obraz  - Znak –  przedstawia scenę we wnętrzu izby gajowego, który, przygotowany do wymarszu, znużony oczekiwaniem na znak alarmu, zasnął na siedząco. Budzi go żona słysząc pukanie do okna. Kolejny karton ukazuje przysięgę powstańczego oddziału nocą na leśnej polanie. Jest to zmieniona kompozycyjnie wersja Modlitwy przed bitwą z pierwszej wersji cyklu. Kulminacyjny obraz powstańczej opowieści stanowi Bój, w którym główny bohater, wraz z towarzyszami, naciera na niewidocznego, pozostawionego poza kadrem kompozycji wroga. Duch przenosi widza na powrót do chaty gajowego, gdzie żona przygotowuje ołowiane kule do karabinów i gdzie jej mąż, poległy w walce, wraca jako zjawa. Widzenie to epilog tragedii. Przedstawia żonę gajowego w podziemiach  sybirskiej kopalni, w momencie widzenia Matki Boskiej z jasnogórskiego obrazu.
  Grottger znacząco odszedł w dwóch ostatnich kartonach od pierwotnego zamysłu, w którym chciał ukazać oblężenie polskiego oddziału i śmierć powstańców w podpalonej przez wroga puszczy. Zdominowała je postać kobiety – towarzyszki walki i niedoli, uosabiającej los kobiet powstańczej Polski , której artysta nadał rysy swej narzeczonej Wandy Monné.
W Lituanii, podobnie jak w poprzednich cyklach, brak personalnych odniesień do bohaterów powstania, co czyniło ją uniwersalną w swej wymowie. Obrazy cyklu pozwalały każdej polskiej rodzinie zaangażowanej w powstanie identyfikować się z losami przedstawionych postaci.
  Kartony Lituanii łączące  elementy poetyki romantyzmu – heroizmu, tragizmu, idealizmu i mistycyzmu z realizmem formy, pedantycznie odwzorowanej bezbłędnym  rysunkiem, wrażliwie wyczutym światłocieniem oraz rozległą, malarską skalą tonów czerni i bieli, operujące zmienną dramaturgią i gradacją nastroju, odwołujące się do emocji, sugestywne i komunikatywne w odbiorze, stały się, obok wcześniejszych cyklów i powstałej później Wojny, sztandarowymi dziełami polskiej sztuki patriotycznej. Szeroko spopularyzowane i rozpowszechnione w planszach reprodukcyjnych trafiały w okresie żałoby narodowej do tysięcy polskich domów, przyjmując funkcję afirmatywną podobnie do  noszonej wówczas ostentacyjnie czarnej odzieży i żelaznej biżuterii. Grottgerowi  przyniosły  miano „wielkiego powstańca sztuki narodowej”.
  Za życia artysty Lituania wystawiana była we Lwowie, w Krakowie, odwiedziła liczne pałace polskiej arystokracji i dwory szlacheckie. Grottger po wyjeździe do Francji, zaprezentował ją wiosną 1867 roku polskiej emigracji w Hôtel Lambert, a francuskiej publiczności w galerii Goupile`a i na Wystawie Światowej. Wszędzie zyskiwała pochlebne opinie, chwalił ją  Jean Gérôme, ale nie znalazła nabywcy. Po śmierci Grottgera, w r. 1869 Lituanię zakupiło Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, które jeszcze trzy lata wcześniej   odmówiło artyście wystawienia dzieła. W 1897 r. Towarzystwo odstąpiło cykl miastu w zamian za parcelę na placu Szczepańskim przeznaczoną pod budowę nowego gmachu TPSP. W r. 1899 Rada m. Krakowa podarowała Lituanię Muzeum Narodowemu w Krakowie.
Wacława Milewska

Artur Grottger
Polonia, 1863 

Grottger zaczął rysować Polonię w czasie, gdy powstanie w Królestwie Polskim było w apogeum. Żałował, „że tylko kredką dane mu było walczyć za Polskę”, ale swą rolę malarza powstania pojmował jako formę służby ojczyźnie i, biorąc pod uwagę rozgłos cyklu Warszawa, miał poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Uważał przy tym, że to wypadki poprzedzające powstanie i sam zryw zbrojny uczyniły zeń prawdziwie narodowego artystę. „A było – jak mówił – z czego czerpać artyście, tyle bohaterstwa, tyle bólu, łez świętych, żałoby, tyle bratnich serc złamanych we własnej ukochanej ojczyźnie”.

Na ośmiu kartonach Grottger przedstawił poszczególne etapy powstania – od branki, która przyspieszyła jego wybuch, przez przygotowania do walki, zmagania bitewne, po rozbicie oddziałów i powszechną żałobę. „Nie ma w nich może historii Polski – pisał Stanisław Tarnowski – ale jest historia wszystkich polskich rodzin, wszystkich serc, schwycona w najboleśniejszych chwilach”. Kartę tytułową z alegorią Polonii artysta dołączył do cyklu później, do albumowego wydania jego reprodukcji fotograficznych. Polonia jest przepojona romantycznym etosem walki i poświęcenia, uczuciem gorącego patriotyzmu. Stylistyka, podporządkowana treści, godzi realizm formy z rysem idealizmu.

Dzieło zakupił węgierski magnat János Pálffy, przyjaciel i mecenas artysty. Znajduje się ono obecnie w zbiorach Muzeum Sztuk Pięknych w Budapeszcie.
Wacława Milewska 

1 sierpień

70. rocznica Powstania Warszawskiego

C4

Powstanie Warszawskie

Wobec doświadczeń ze wschodu i obaw, że walki w Warszawie będą oznaczały zniszczenie miasta i straty ludności cywilnej, wahano się czy objąć ją „Burzą”.  Przeważyło jednak przekonanie, iż bitwa o Warszawę ma znaczenie nie tylko wojskowe, ale także polityczne, ponadto brano pod uwagę napięcie emocjonalne panujące wśród mieszkańców stolicy i gorącą chęć walki wyrażaną przez żołnierzy AK. Ostatecznie rozkaz o rozpoczęciu powstania w Warszawie wydany został – z udziałem Delegata Rządu i przewodniczącego RJN – 31 lipca, gdy czołowe jednostki Armii Czerwonej docierały do położonej na wschodnim brzegu Wisły dzielnicy Praga. Do akcji, która rozpoczęła się po południu 1 sierpnia – pod dowództwem komendanta warszawskiego okręgu płk Antoniego Chruściela (ps. „Monter”) -  przystąpiło około 23 tys. żołnierzy AK, z których tylko część była uzbrojona. Aczkolwiek w ciągu pierwszych dnia walk powstańcy zdobyli wiele ważnych strategicznie obiektów, a z biegiem dni zwiększała się liczba powstańców (łącznie walczyło około 34 tys. żołnierzy) nie zdołano całkowicie wyprzeć Niemców z centrum miasta, ani opanować głównych arterii i mostów. 16-tysięczny garnizon niemiecki został poważnie wzmocniony (m.in. przez jednostki przeznaczone do walk z partyzantami) i 5 sierpnia Niemcy rozpoczęli kontrataki z użyciem czołgów, ciężkiej artylerii i lotnictwa szturmowego. W pierwszej ze zdobytych dzielnic (Wola) dokonano masowych rzezi mieszkańców, co powtórzyło się jeszcze kilkakrotnie. atakujące kolumny niemieckie podzieliły Warszawę na „powstańcze wyspy”, między którymi utrzymano łączność przez przejścia w piwnicach i kanałami. Na terenach tych władzę objęła polska administracja, ukazywały się gazety, działało radio („Błyskawica”) i służby miejskie.

Przewidywano, że walki będą trwały kilka dni, tj. do nadejścia Armii Czerwonej, ale przed 8 sierpnia Stalin – mimo apeli m.in. premiera rządu RP, który od 31 lipca przebywał z wizytą w Moskwie – wydał rozkaz o wstrzymaniu działań zaczepnych w rejonie Warszawy. Nie zgodził się nawet na lądowanie alianckich samolotów transportowych na sowieckich lotniskach, co praktycznie uniemożliwiło dostarczanie pomocy z powietrza, gdyż najbliższe bazy znajdowały się w południowych Włoszech i w Anglii. Dopiero w połowie września, gdy powstanie było w przededniu klęski, możliwy był masowy zrzut, z którego jednak powstańcy przejęli tylko około 47 ton. Walki przedłużały się, rosła liczba ofiar wśród ludności cywilnej, brakowało żywności, medykamentów, wody. Nie zmieniło tej sytuacji zajęcie przez Armię Czerwoną Pragi, ani – nieudane – próby wojska polskiego dowodzonego przez gen. Berlinga zdobycia przyczółków w Warszawie. 2 października powstańcy skapitulowali. Zginęło około 150 tys. ludności cywilnej, większość miasta była zrujnowana (później specjalne ekipy niemieckie niszczyły ocalałe budynki), około 520 tys. mieszkańców zostało wypędzonych z miasta. 17 tys. powstańców dostało się do niewoli.

Powstanie Warszawskie było największą bitwą stoczoną przez wojsko polskie w czasie II wojny światowej: zginęło 10 tys. powstańców a 7 tys. zaginęło; znaczne straty ponieśli Niemcy – zginęło około 10 tys. żołnierzy, zaginęło około 6 tys., wojska niemieckie straciły 300 czołgów, dział i samochodów pancernych.

Powstanie nie osiągnęło celów ani wojskowych, ani politycznych, ale dla kolejnych pokoleń Polaków stało się symbolem męstwa i determinacji w walce o niepodległość.

Źródło informacji: http://www.ww2.pl/

Program obchodów 70. rocznicy Powstania Warszawskiego

11 listopad

11 listopada Narodowe Święto Niepodległości

11-listopada-krakowskie

11 listopada Narodowe Święto Niepodległości

Narodowe Święto Niepodległości jest najważniejszym polskim świętem narodowym. 11 listopada 1918 roku po 123 latach niewoli Polska odzyskała niepodległość.

Po latach rozbiorów, dokonanych przez Austrię, Prusy i Rosję w latach 1772-1795, powstaniach narodowych (Listopadowym 1830 i Styczniowym 1863),  zmaganiach na różnych frontach, Polacy dzięki niezłomności, patriotyzmowi i bohaterstwu  wywalczyli wolność. Ogromną rolę w odzyskaniu niepodległości odegrał pierwszy marszałek Polski – Józef Piłsudski.

Dzień 11 listopada ustanowiono świętem narodowym w 1937 roku. Od roku 1939 do 1989 obchodzenie tego święta było zakazane.
Po upadku rządów komunistycznych nabrało szczególnego znaczenia i jest dniem wolnym od pracy.

Główne obchody z udziałem najwyższych władz państwowych mają miejsce w Warszawie na placu Józefa Piłsudskiego. W samo południe przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbywa się uroczysta zmiana warty.

W całym kraju organizowane są patriotyczne wiece i pochody, a w kościołach odprawiane msze w intencji ojczyzny. Od upadku komunizmu w 1989, co roku w stolicy dla upamiętnienia święta kilka tysięcy chętnych bierze udział w Biegu Niepodległości.

Fot. www.garnek.pl

31 sierpień

31 sierpnia – Porozumienia sierpniowe, czyli narodziny „Solidarności”

PRL, Lech Walesa na bramie stoczni im. Lenina, po podpisaniu porozumienia, 1980fot. Chris Niedenthal/FORUM

Porozumienia sierpniowe, czyli narodziny „Solidarności”

„Utworzenie 35 lat temu w  Gdańsku niezależnych od komunistycznych władz związków zawodowych przyczyniło się w znacznym stopniu do upadku komunizmu w Polsce i w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej” – pisze w przededniu rocznicy powstania „Solidarności” Piotr Długołęcki, Historyk MSZ.

Sytuacja Polski w 1980 roku była szczególna. Mijał właśnie dziesiąty rok rządów Edwarda Gierka, a Polska borykała się z olbrzymim zadłużeniem zagranicznym oraz z rosnącymi niedoborami zaopatrzenia. W lipcu – w odpowiedzi na wprowadzoną przez władze podwyżkę cen żywności – wybuchły strajki w Lublinie, które często oceniane są jako preludium wydarzeń sierpniowych. W niespełna 3 tygodnie po ich zakończeniu – 14 sierpnia 1980 roku – rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej, do którego w następnych dniach przyłączyły się kolejne zakłady przemysłowe.

Siła sierpniowego, robotniczego protestu brała się z kilku niespotykanych dotychczas czynników. Przede wszystkim wynikała z solidarności robotników i utworzenia Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, który reprezentował interesy strajkujących z różnych przedsiębiorstw. Ponadto strajk miał charakter okupacyjny – w przeciwieństwie do wcześniejszych (krwawo stłumionych) manifestacji z 1956 i 1970 roku – robotnicy nie protestowali przed komitetami partii komunistycznej, tylko powołali własną strukturę organizacyjną. Znakomicie ułatwiało to negocjacje z władzami.

Wyjątkowość strajku wynikała także ze współpracy robotników z przedstawicielami inteligencji, którzy przybyli do Gdańska i uczestniczyli w strajku w charakterze ekspertów. Część z nich miała za sobą doświadczenie w działalności opozycyjnej m.in. w strukturach Komitetu Obrony Robotników (KOR). Ich przyjazd nie spodobał się władzom komunistycznym, które oceniały, że w Trójmieście „istotne wpływy uzyskały elementy awanturnicze i wrogie, głównie z KOR”.

Najważniejszą jednak sprawą było zgłoszenie, poza żądaniami socjalnymi, również postulatów politycznych, dotyczących przede wszystkim powstania związku zawodowego, niezależnego od partii komunistycznej. Strajkujący domagali się także przestrzegania wolności słowa i ograniczenia państwowej cenzury oraz dostępu do środków masowego przekazu, które dotychczas były całkowicie kontrolowane przez władze. Włączenie tego typu postulatów zostało bardzo krytycznie ocenione przez stronę partyjno-rządową, która nazwała je „żądaniami o charakterze antysocjalistycznym”, godzącymi w podstawy ustrojowe kraju i prowadzącymi do „faktycznej legalizacji opozycji”.

Ostatecznie władze uległy jednak determinacji strajkujących i w efekcie podpisano porozumienia zarówno w Gdańsku, gdzie w imieniu robotników swój podpis złożył Lech Wałęsa, jak też w innych ogarniętych strajkami miastach. Władze przystały na spełnienie zgłoszonych postulatów – w tym najważniejszego – dotyczącego utworzenia nowych związków zawodowych. Biorąc pod uwagę ówczesną sytuację Polski i krajów tzw. bloku wschodniego była to decyzja o historycznym znaczeniu. Po raz pierwszy od czasów zakończenia II wojny światowej powstała w tej części Europy legalna organizacja, która nie była kontrolowana przez władze komunistyczne. Ponadto powołany oficjalnie we wrześniu i zarejestrowany następnie przez Sąd Najwyższy Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” rozpoczął w 1981 roku wydawanie własnej prasy („Tygodnik Solidarność”). Dodatkowo „Solidarność” prowadziła działalność zagraniczną poprzez otwieranie swych biur poza krajem i organizowanie zagranicznych wizyt swych przedstawicieli, w celu nawiązania współpracy z innymi związkami zawodowymi. Prowadzenie niezależnych od władz działań medialnych oraz przede wszystkim niezależna aktywność zagraniczna stanowiły bezprecedensowy wyłom w dotychczasowej polityce stosowanej przez partie komunistyczne w tej części Europy.

Wydarzenia Sierpnia’80 wywołały oczywiście niezadowolenie w ZSRR. Spekulowano, że zgoda na utworzenie „Solidarności” może być powodem radzieckiej interwencji wojskowej. Z kolei władze w pozostałych krajach socjalistycznych obawiały się, iż polski przykład może być „zaraźliwy” i może spowodować wzrost nastrojów opozycyjnych i tendencji do ograniczenia władzy komunistycznej nie tylko nad Wisłą.

Strajk i podpisanie porozumień wywołały także duże zainteresowanie w państwach Zachodniej Europy i USA. Starały się temu przeciwdziałać władze PRL wprowadzając ograniczenia w przepływie informacji. W tym celu usiłowano zmniejszyć aktywność zagranicznych dziennikarzy, a polskim palcówkom konsularnym polecano przewlekanie procedury wizowej i utrudnianie przyjazdu korespondentów. Urzędnikom konsularnym nakazywano także zachowanie szczególnej uwagi bowiem dziennikarze usiłowali uzyskać wizy, jako zwykli turyści nie podając zawodu i prawdziwego celu podróży do Polski. Dodatkowo polskim dyplomatom nakazywano prowadzenie „ofensywnej” kampanii propagandowej, w celu „obrony socjalizmu”.

Działania te nie mogły oczywiście przynieść spodziewanego rezultatu – w ciągu kolejnych kilkunastu miesięcy „Solidarność” stale gościła na pierwszych stronach zachodnich gazet i w czołówkach telewizyjnych i radiowych audycji. Reakcje Zachodu na powstanie „Solidarności” były jednak zróżnicowane. Fakt ten z entuzjazmem przyjęły zagraniczne związki zawodowe, deklarujące pomoc i współpracę. Pozytywne stanowisko zajęły także zachodnie społeczeństwa, jednakże przedstawiciele władz zachowywali się bardziej wstrzemięźliwie, obawiając się destabilizacji sytuacji w Polsce i reakcji ZSRR.

Nie można mieć jednak żadnych wątpliwości, że utworzenie niezależnych od władzy związków zawodowych było wydarzeniem bez precedensu, które śmiało można uznać za przełomowe nie tylko w polskiej historii. Przyczyniło się ono w znacznym stopniu do upadku komunizmu w Polsce i w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Tym samym miało ono swój udział w procesie demokratyzacji znacznej części Europy. Trudno bowiem wyobrazić sobie przemiany roku 1989 i demontaż systemu komunistycznego bez wcześniejszych doświadczeń „Solidarności”. Otwartym pozostaje pytanie czy możliwe było przyspieszenie biegu historii i doprowadzenie do upadku komunizmu i odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności już na początku lat osiemdziesiątych? Szansa – jeśli w ogóle jakaś istniała – została zmarnowana decyzją komunistycznych władz kraju o wprowadzeniu stanu wojennego.

Piotr Długołęcki, Historyk MSZ